Budżetowanie – czyli co zrobić, aby wystarczyło na wszystko, gdy mamy to co mamy?

Co to są finanse osobiste każdy z pewnością wie. I każdy ma też wyobrażenie jak wygląda godne życie. A jak wygląda bezpieczeństwo ekonomiczne rodziny? Z tą wiedzą bywa różnie.  Co spaja te problemy  w całość i daje odpowiedź? Wiedza finansowa i planowanie finansowe.
Przejrzałam wyniki przeprowadzonych wśród Polaków  ankiet dotyczących planowania finansowego i  o dziwo zdecydowana większość planuje  wszystko. Budżety domowe są pod stałą kontrolą.  Przeciętny Polak wie na co wyda jutro, za miesiąc, za rok, a także za 10 lat, itd. Dane pokazują nas w bardzo dobrym świetle.

Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle?

A oto kilka pytań:

  1. Dlaczego ludziom często brakuje pieniędzy, zwłaszcza w niespodziewanych sytuacjach, kiedy życie przynosi „niespodzianki”?
  2. Dlaczego na potęgę Polacy zadłużają się, a ilość osób z kredytem – zwłaszcza nie opłacanym – wciąż wzrasta?
  3. Jak wyglądają te deklarowane plany finansowe tzn. czy istnieje jakakolwiek zmaterializowana forma tych planów?

Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że  nie planujemy.

This image has an empty alt attribute; its file name is shutterstock_97813946-1024x896.jpgTwierdzę, że niektórzy nie planują nawet trzech następnych godzin, a co dopiero mówić o planowaniu przyszłości.  W mojej dotychczasowej pracy spotkałam tylko  jedną osobę, która przyznała się, że ma plan finansowy  obejmujący cele krótko-, średnio- i długoterminowe.

Skąd biorą się  tak  rewelacyjne wyniki badań? Moim zdaniem większość z nas wie,  jakiej należy udzielić odpowiedzi w rozmowie ankieterem, aby wypaść dobrze. Kreuje siebie  właśnie na taką osobę, którą powinna być albo chciałaby być. Ale co stoi na przeszkodzie, aby właśnie takim się stać? Tylko jedna rzecz – brak wiedzy finansowej!  Problem polega na tym, że nie wiemy jak to robić, ponieważ  nikt nas tego nie nigdy nie uczył!

Wnioski:

Brak planowania finansowego jest przejawem braku elementarnej wiedzy finansowej. Nieplanowanie zakupów, nawet małych powoduje zakupowy szał i kupowanie pod wpływem chwilowego impulsu. Czasem jest to sposób na poprawę humoru, a czasem uleganie namowom przemiłego sprzedawcy, który oferuje niezwykle korzystną promocję. A ja pytam, czy warto. Jeśli mamy  podły nastrój  to sukienka nr 125  w szafie na jak długo poprawi Marianna Garus, European Financial Guide® Licencjonowany Doradca Finansowy Licencja PL.17.EFG.1674humor. Albo promocja  na super sprzęt elektroniczny jak długo gwarantuje, że super sprzęt bedzie super sprzętem?

Porady Marianny:

Jako Doradca Finansowy zalecam spokój, umiar i opanowanie podczas robienia zakupów. Jeśli kupujemy bo mieliśmy to zaplanowane to zkladam, że jest to  przemyślane pod każdym względem. Nie tylko pod kontem zaspokojania potrzeb, ale przede wszyskim pod kątem tego czy mnie na to własnie teraz stać i czy na prawdę tego potrzebuję. Często  zakupy są robione pod wpływem chwilowego impulsu czy kaprysu. I uważam to jako najgorszą forma wydawaniania ciężko zarobionych pieniędzy. 

Poleć, obserwuj i polub nas:

Budżetowanie #13.Wydatki różne.

Pozostałe wydatki  różne czyli co zrobić, aby znowu poczuć się jak dziecko?

To wydatki inne,  nigdzie indziej  nie uwzględnione. W mojej opinii dosyć szczegółowo omówiłam  poszczególne działy budżetu domowego. W tym miejscu powinny się znaleźć kwoty na potrzeby nietypowe. Nietypowe, ponieważ nie zaliczono ich wcześniej do żadnej kategorii. Nietypowe, ponieważ mogą dotyczyć nietypowych ludzi z nietypowymi potrzebami. W związku z tym, że poprzednie działy omówiłam dosyć szczegółowo – nawet określając ich procentowy udział w strukturze wydatków domowych –  to procentowy udział tego działu w ogólnej strukturze wydatków powinien być marginalny (1-3%)

Porady Marianny

Marianna Garus, European Financial Guide® Licencjonowany Doradca Finansowy Licencja PL.17.EFG.1674

Jeśli okaże się, że mamy dziurę w budżecie, albo wydatki inne zdominowały budżet i wydajemy na ten cel znaczne kwoty  to może być oznaką tego że:

Po pierwsze –  źle przeanalizowaliśmy wszystkie dotychczasowe działy i związane z nimi wydatki, czyli niedokładnie zebraliśmy informacje na temat tego, na co i  jak wydajemy.

Po drugie – wydajemy na rzeczy, które w mojej opinii nie  mieszczą  się w definicji budżetu domowego. Może to np. oznaczać wydatki na używki takie jak tytoń, alkohol albo narkotyki, hazard i tym podobne.

Gdy wydatki inne stanowią pokaźną część budżetu, zdecydowanie zalecam głębszą refleksję nad swoim życiem i skorzystanie z pomocy fachowej.

Wnioski o budżetowaniu mapą myśli:

Praca z mapą myśli daje bardzo dobre efekty. Budżetowanie to 12 różnych elementów złożonych z podgrup. Zapamiętanie ich sposobem tradycyjnym jest mało efektywne i wymaga długiego czasu. Chociaż przygotowanie mapy myśli jest czasochłonne, to praca z kredkami i flamastrami zmusza do ciągłego powtarzania, zastanawiania się i do koncentrowania myśli  na jednym zadaniu. To dobra metoda dla osób ciągle zdekoncentrowanych.

Opracowanie z elementami graficzno-kolorystycznymi oraz  własnoręcznie wykonane ilustracje pozwalają zapamiętać strukturę zagadnienia. Umożliwiają odtworzenie w myśli rysunku zgodnie z treścią, a wyobrażanie w myślach poszczególnych jego elementów oraz składowych sprzyja zapamiętaniu całego zagadnienia. Efektem takiej pracy jest zdecydowanie łatwiejsze powtarzanie materiału i przypominanie sobie w późniejszym czasie zagadnień opracowanych tą metodą. Dobra forma zabawy i  pomysł na wolny czas z naszymi dziećmi. Sprytny sposób na przemycenie elementarnej wiedzy z dziedziny finansów i nauczenie jak funkcjonuje pieniądz. Przy okazji taka praca to dobry relaks i odskocznia od wszelkich nowoczesnych form zdobywania wiedzy. Dzieci też chętniej będą współdziałać w utrzymaniu dyscypliny budżetowej. Innymi słowy – każdy może się poczuć znowu jak dziecko…

Poleć, obserwuj i polub nas:

Budżetowanie #12. Edukacja

Czy edukacja kończy się wraz z uzyskaniem dyplomu Wyższej Uczelni?

Większość z nas  uważa, że nauka kończy się wraz z ukończeniem szkoły czy zdobyciem dyplomu Wyższej Uczelni. Czasy się zmieniły. Dzisiaj ten kto się nie  uczy  nie tylko się  nie  rozwija, ale wręcz cofa. W domowym budżecie musimy zarezerwować pieniądze na naukę naszych dzieci, ale także dla  nas samych. Pomimo tego, że dzieci chodzą do szkoły i mają prawo do bezpłatnej edukacji to i tak większość z nas uważa, że wykształcony dorosły człowiek posiada jeszcze parę dodatkowych umiejętności, których niestety nie obejmuje podstawa programowa. W praktyce okazuje się, że są to bardzo potrzebne kompetencje, których zdobycie wymaga nakładów finansowych.

Uczymy się całe życie i dlatego…

Potrzeba edukacji dotyczy także nas dorosłych, wykształconych i  pracujących. Musimy zdobywać nowe kompetencje, po to aby być na bieżąco ze zmieniającą się rzeczywistością, albo żeby zdobywać nowe umiejętności niezbędne do rozwoju nasze kariery. O ile kompetencje zawodowe możemy sfinansować korzystając z funduszy firmowych to inne  zainteresowania finansujemy z własnych środków.

Wydatki na edukacje  podzieliłam na dwie grupy: tj.  edukację własną i dzieci. W zasadzie większość rodziców opłaca  dodatkowe lekcje języka obcego czy zajęcia sportowe dla dzieci.  A zatem rodzic też może się uczyć, korzystając z podobnych form.

Porady Marianny

Marianna Garus, European Financial Guide® Licencjonowany Doradca Finansowy Licencja PL.17.EFG.1674Skoro opłacasz dodatkowe lekcje dla dziecka nic, nie stoi na przeszkodzie, abyś   ty też się   rozwijał intelektualnie razem z dzieckiem. Niektóre zajęcia –  o ile istnieje taka możliwość – można połączyć z zajęciami dziecka. To  może być doskonała okazja do zdrowej rywalizacji i do stworzenia dodatkowych obszarów wspólnych zainteresowań. Wydawane w taki sposób pieniądze  będą zdecydowanie  bardziej efektywnie wykorzystane. A ty jako rodzic będziesz miał  niezwykłą okazję widzieć jak twoje dziecko robi postępy. Będziesz czuł się dumny patrząc na swoją latorośl. Taki sposób śledzenie postępów w nauce jest zdecydowane ciekawszy niż  szkolna lista ocen  raz na kwartał.

Poleć, obserwuj i polub nas: