Jak ma radzić sobie kobieta poniżana przez partnera biznesowego lub klienta?

Czy zdarza się,  kobieta jest poniżana przez partnera biznesowego lub klienta?

Oczywiście, że tak.  Niektórzy mężczyźni nie mogą zaakceptować, że kobieta coś potrafi i jest w niektórych dziedzinach od nich mądrzejsza.  Pomawianie, obrażanie, poniżanie w pracy przez  partnera biznesowego może  przybrać dwie formy ataku:

– Jesteś niekompetentna
– Jesteś niemoralna

Jeżeli niekompetentna, to oczywiście nieprzygotowana merytorycznie i oczywiście nieprofesjonalna. A jeżeli niemoralna to źle się prowadzisz, czyli pojawią się zarzuty natury obyczajowej.

Kobieta poniżana przez partnera biznesowego bez konsekwencji?

Obydwa zarzuty są bardzo poważne i mogą mieć daleko idące konsekwencje dla obydwu stron. Dla  tego, który je stawia przede wszystkim karne. Artykuł 212 kodeksu karnego mówi:


“§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”


Atakowana kobieta może mieć poza konsekwencjami społecznymi i psychicznymi  także konsekwencja finansowe. Nie dlatego, że musi wnosić opłaty w sądzie bo czyny zabronione są ścigane po prostu na wniosek pokrzywdzonej. Raczej mowa tu o utraconych korzyściach – tzw. lucrum cesans. To też może być przedmiotem odszkodowania.

Warto zaznaczyć, że jeśli ktoś robi publiczny zarzut – to może też mówić prawdę. Ale wówczas musi mieć dowody, bo tzw. dowód prawdy jest po stronie stawiającego zarzut. W przeciwnym razie jest to pomówienie i podlega artykułowi 212 kodeksu karnego.

Wnioski:

Pomawianie, obrażanie, poniżanie  to niestety elementy naszej obecnej codzienności. Reputacja, profesjonalizm, dobra opinia to elementy naszego wizerunku osobistego, ale przede wszystkim zawodowego.  I TO DOBRO PODLEGA OCHRONIE. Dlatego należy o  dobra osobiste  troszczyć się ze szczególną starannością, mamy do tego prawo i przepisy prawne, które to  umożliwiają. Pamiętajmy! Reputacja, Profesjonalizm i Dobra Opinia poza wiedzą  i doświadczeniem to  narzędzia pracy przy pomocą których zarabiamy na życie!

Porady Marianny:

Doradzam osobie, która dopuściła się pomówienia autorefleksję. Wynikiem Marianna Garus, European Financial Guide® Licencjonowany Doradca Finansowy Licencja PL.17.EFG.1674refleksji nad  własnym zachowaniem powinna być  krytyczna ocena własnej postawy. Należy przeprosić osobę pomawianą.  W naszym kręgu kulturowym bukiet kwiatów  lub kosz słodkości to sposób nie tylko wyrażenia wdzięczności. Jest to również sposób okazania skruchy  i chęci przeproszenia. Zwłaszcza jeśli mężczyzna obraża kobietę, może w ramach skruchy okazać trochę postawy gentelmana. Czy byłoby źle gdyby wykazał się także dojrzałością biznesową  i kultura osobistą? Jeśli  osoba, która dopuściła takich czynów nie potrafi przeprosić, to  osobie  poszkodowanej przysługuje prawo do obrony swojego dobrego imienia przez sądem. A osobie, która nie potrafi przeprosić zalecam kontakt z psychologiem lub psychiatrą.

Poleć, obserwuj i polub nas:

Jak ma radzić sobie kobieta, gdy  jest obiektem ataku.

Pomawianie, obrażanie, poniżanie – czyli jak ma radzić sobie kobieta, gdy  jest obiektem ataku.

Kobiety są Wenus a mężczyźni  z Marsa to znana  teza. Ale co leży u  podłoża tej opinii?  Moim zdaniem  składa się na to wiele elementów  takich jak: różne osobowości, różne pojmowanie i odbiór rzeczywistości, odmienne poczucie empatii. Jesteśmy różni, każdy z nas  jest  inny i to jest piękne na świecie. Gdyby wszyscy ludzie mieli identyczną osobowość to świat byłby nudny. To jak spacer po lesie gdzie rośnie tylko jeden gatunek drzewa. Ciekawiej jest w lasach mieszanych, prawda?

Jak ma radzić sobie kobieta gdy różnorodność jest źródłem nieporozumień?

Nie potrafimy zaakceptować inności, wrażliwości drugiej osoby. Brak empatii czyli zdolności do wczuwania się w sytuację drugiej osoby to znamiona dzisiejszych czasów. Żyjemy szybko i na ogół nie lubimy pracować nad sobą. Samorozwój to ostatnia rzecz, nad którą chętnie popracujemy. Zamiast rozwijać się intelektualnie wraz z  rozwojem cywilizacji – wielu z nas staje się ponownie intelektualnymi jaskiniowcami.

Jak ma radzić sobie kobieta – gdy nie ma czasu?

Napisano wiele książek na ten temat.  Ale jeśli komuś brakuje czasu na czytanie książek, ma rozwiązanie. Polecam lekturę mojego bloga.

Na końcu każdego artykułu jest esencja problemu i porada. Pomawianie, obrażanie, poniżanie kobiety w związku może przybrać cztery formy ataku:

Jesteś beznadziejną kobietą
Jesteś beznadziejną kucharką

Jesteś beznadziejną matką
Jesteś beznadziejną kochanką

Każda z nas zareaguje na takie słowa. Trudno się z nimi pogodzić. Ale tak wygląda pomawianie, poniżanie i obrażanie kobiet przez niezadowolonych mężczyzn. Najczęściej winę  za swój nieudany związek  widzą tylko w kobiecie.

Jak ma radzić sobie kobieta, gdy związek jest nieudany?

Nieudany związek to na ogół wina dwóch stron. Nad  jakością życia pracuje się przez cały czas i jest to praca dla dwojga. Ale czasami dłużej się nie da, więc należy podjąć decyzję! Albo praca na da związkiem, albo rewolucja w  życiu! Może  życiowy przełom  da szansę na stworzenie czegoś zupełnie nowego, dobrego i satysfakcjonującego.

Porady Marianny:

Jak zachować się w sytuacji gdy pomawianie, obrażanie, poniżanie  stało sięMarianna Garus, European Financial Guide® Licencjonowany Doradca Finansowy Licencja PL.17.EFG.1674 elementem  życia  osobistego. W mojej opinii nie należy takiego zachowania ignorować, zostawiać bez odpowiedzi zwrotnej. Mężowi/partnerowi  atakującemu w ten sposób należy dać jasno do zrozumienia, że  nie ma przyzwolenia na takie traktowanie. Niech odpowie na pytanie:


“skoro jestem tak beznadziejna, to co jest we mnie tak wspaniałego, że mnie wybrałeś?
Przecież twój wybór świadczy o tobie, prawda?”



Mam świadomość, że żyjemy szybko, większość jest zawsze poirytowana otoczeniem, życiem  i sytuacją w której funkcjonuje. Ale to nie daje prawa na pomawiania, obrażania, poniżania. Jeśli sytuacja się nie zmieni to musisz odpowiedzieć sobie na pytanie:
czy wolisz żyć poniżana w związku czy sama w spokoju?

Poleć, obserwuj i polub nas:

Jak powinna zachować  poniżana  w towarzystwie żona?

Wyjazd do Zakopanego nie zakopał problemów.

Historia Joanny  i Gawła cz.IX

Joanna i Gaweł zdecydowali się na  niedzielny wyjazd do Zakopanego. Pojechali z Kasią i Bogdanem, zaprzyjaźnioną dobrze usytuowaną parą. W przeciwieństwie do Kasi i Bogdana w ich małżeństwie nie działo się dobrze, ponieważ mieli swoje problemy, przede wszystkim finansowe. Kładły się cieniem na codzienność a dodatkowo Gaweł był zafascynowany ich wspólna znajomą.

Joanna zauważyła, że Gaweł jest podekscytowany Kasią i dlatego zdecydowała, że nie zabierze tym razem córki na wyjazd. Chciała się przyjrzeć mężowi i koleżance oraz temu jak  będą się zachowywać. Chciała podjąć decyzję w jaki sposób rozwiąże problem fascynacji męża inną kobietą. Pomimo tego, że wszyscy byli ze swoimi partnerami – Gaweł i Kasia zachowywali się bardzo niestosowanie.

Fascynacja “na krzyż” czyli skrzyżowanie relacji…

Wyjazd do Zakopanego nie był miły. Gaweł był dla Joanny nieprzeciętnie przykry, natomiast dla Kasi wyjątkowo uroczy i służalczy. W każdej sytuacji gotowy nieść pomoc. Toteż Joanna zdecydowała się  skoncentrować swoją uwagę na Bogdanie, któremu to się bardzo spodobało. Po trzech godzinach spacerowania Bogdan kupił u ulicznej handlarki czerwoną różę i wręczył ją Joannie. Bogdan tym gestem chciał w sposób szczególny zwrócić uwagę na Joannę, aby poczuła się wyjątkowo, ponieważ nie podobało mu się zachowanie ani Gawła ani jego Kasi. Jednocześnie chciał upokorzyć swoją Kasię i Gawła. Joanna stała na środku z piękną różą, natomiast koleżanka w pełnej złości wyrzuciła zawartość plecaka na ziemię. Ich drogie telefony, portfele, klucze i breloczki spadały kolejno na ziemię…

Bogdan pozbierała z ziemi swoje rzeczy i odszedł. Joanna zdecydowała, że wraca z Zakopanego taksówką, a w domu rozmówi się z mężem.

 Wnioski

Gaweł celowo upokarzał Joannę w towarzystwie innej kobiety, był sfrustrowany całym swoim życiem  a poniżanie Joanny budowało jego ego i tylko w taki sposób mógł próbować imponować znajomym.

Małżeńskie problemy nigdy nie powinny być usprawiedliwieniem dla  nieuprzejmości  i chamstwa. Takie zachowanie stawia także otoczenie w niezręcznej sytuacji. Najbliżsi nie wiedzą jka się zachować i co powiedzieć w takich okolicznościach.

Porady Marianny

Marianna Garus www.finanse-po-rozwodzie.pl

Zalecam zachowanie w takiej sytuacji spokoju. Robienie awantury w miejscu publicznym, nie rokuje sensownego rozwiązania problemu. Przeciwnie, awanturowanie się w środku miasta i robienie  z przechodniów  biernych uczestników kłótni małżeńskiej doprowadza jedynie do tego, że  my mamy widownię a przechodnie widowisko.

Stoicki spokoju Joanny pozwala jej zachować godność w tej sytuacji. Nie zniżyła się do poziomu Gawła i nie doświadczyła go podobnymi nieuprzejmościami.
Decyzja  o rozmówieniu się z mężem w domu wydaje się być słuszna. Należy jednak pamiętać aby taką rozmowę koniecznie odbyć i nie odkładać  jej w nieskończoność.

Na wszystko jest sposób, na wszytko jest rada. 

Poleć, obserwuj i polub nas:

Czy akceptujesz współmałżonka jako drugiego rodzica?

Czy byłam w stanie zaakceptować sposób wychowywania i postępowania  względem  naszego dziecka?

Joanna i Gaweł Graboszczyk

Historia Joanny: Jako rodzice nie byliśmy  jednomyślni jak postępować względem Ewy. Zawsze uważałam, że jeśli chcę wychować córkę to najpierw muszę „ustawić” męża a potem dopiero wychowywać dziecko. Zdarzały się sytuacje, kiedy Jarosław zarzucał mi podważanie jego autorytetu  w oczach dziecka. Te uwagi były słuszne. Nie byłam w stanie zaakceptować jego sposobu bycia i przedmiotowego traktowania Ewy. Nie zgadzałam się na jego wizję  wychowywania i tego wszystkiego, co się wiąże z wychowaniem dziecka. Nie chciałam też, żeby Ewa wychowywała się miedzy rodzicami, którzy są tak odmienni i maja momentami skrajne poglądy czy zupełnie odmienny sposób postępowania.

Czy warto ulegać dla świętego spokoju?

Pamiętam taką historię kiedy raz nie zaprotestowałam. Pozwoliłam Gawłowi być ojcem według jego koncepcji wolności. Zrobił  z Ewą to co chciał. Poszli na rowerek na górkę. Tak naprawdę Gaweł spotkał się po prostu  z kolegami od roweru a przy okazji zabrał ze sobą Ewę. Ja nigdy tam nie chodziłam, Ewa miała 5 lat i słabo jeździła na rowerku. Gaweł jechał z kumplami i kazał Ewie zjechać z górki na rowerze.  Skończyło się tragicznie. Ewa się wywróciła i pokaleczyla . Wylądowaliśmy w szpitalu na ostrym dyżurze i szyciu nogi. Tzn.  oczywiście tylko ja wylądowałam z dzieckiem, bo  Gaweł poszedł ze swoimi kolegami od roweru  na piwo i miał to zwyczajnie  gdzieś.
Wtedy powiedziałam sobie, że nikt nie będzie narażał Ewy na ryzyko i o jej  bezpieczeństwie decyduję tylko ja. Niedługo później rozeszliśmy się z Gawłem.

Porady Marianny:

  • Marianna Garus www.finanse-po-rozwodzie.plJoanna postąpiła słusznie. I Ty też. Lepiej samemu kształtować sytuację niż narażać dziecko na niebezpieczeństwa.
     
  • Czasem z dzieckiem zostaje mężczyzna, to bardzo rzadkie przypadki, ale lepiej żebyś był samemu odpowiedzialnym ojcem, niż w związku z nieodpowiedzialną matką! Jestem kobietą i wiem, że tak też bywa.
  • Rada po niewczasie – ale na przyszłość, jeśli zechcesz kiedyś budować nowy związek.  Pamiętaj, że w kwestii bezpieczeństwa macie być wobec dzieci  jednomyślni. Relacje staraj się budować z osobą wyznającą podobne wartości. Łatwiej będzie się porozumieć. A dziecko będzie miało spójną wizję  wyznawanych wartości.

Pozdrawiam.

Marianna

 

Poleć, obserwuj i polub nas: